Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty

października 21, 2018

"Zgadnij kto" - Chris McGeorge

"Zgadnij kto" - Chris McGeorge
"Kłamstwa mogą zrujnować człowieka. (...) Mogą sprawić, że zgnije od środka."

Tytuł: "Zgadnij kto"
Autor: Chris McGeorge
Liczba stron: 416
Data wydania: 5 września 2018
Wydawnictwo: Insignis


W wieku jedenastu lat Morgan Sheppard rozwiązuje zagadkę niespodziewanej śmierci swojego nauczyciela matematyki. Mimo że wyglądała na samobójstwo, Morgan odnajduje zabójcę i zyskuje przydomek „małoletniego detektywa”.
Wiele lat później Morgan Sheppard budzi się w obcym pokoju hotelowym przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego jest tam pięć nieznajomych osób. W łazience znajdują czyjeś zwłoki. Jedna z osób w pokoju jest zabójcą, a Sheppard ma trzy godziny, by odkryć która.
W pokoju z każdą upływającą minutą gęstnieje atmosfera. Dochodzi do kłótni, wybuchów paniki, wzajemnych oskarżeń. Sheppard, walcząc ze swoimi ograniczeniami i uzależnieniami oraz pokonując niechęć otaczających go osób, rozpaczliwie poszukuje rozwiązania zagadki. Aby uratować siebie i pozostałych przed niechybną śmiercią, będzie musiał cofnąć się do lat swojego dzieciństwa i zmierzyć się z duchami przeszłości.


"Człowiek bez demonów przeszłości nie jest prawdziwym człowiekiem."

"Zgadnij kto" to debiut, co muszę przyznać naprawdę mnie zaskoczyło. Jest napisana naprawdę dobrze jak na pierwszą książkę. Nie spodziewałam się tego i jestem bardzo ciekawa kolejnych tytułów autora.

Ostatnio często mówi o escape roomie. Ja jeszcze w żadnym nie byłam, jednak na pewno będę chciała to zmienić. W "Zgadnij kto" wykorzystano właśnie ten motyw i był to główny powód, dla którego sięgnęłam po tę książkę. Muszę przyznać, że trochę inaczej wyobrażałam sobie fabułę, jednak to co dostałam również bardzo mnie zaciekawiło. Mamy tutaj zamknięty pokój hotelowy, jedno ciało, szóstkę nieznajomych i zegar odliczający czas, który nieubłaganie ucieka. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani. Różne charaktery, różna przeszłość i sposób myślenia. Taka mieszkanka sprawiła, że dałam się często oszukać i byłam wodzona za nos. Częste kłótnie i ataki paniki oraz wzajemne oskarżenia mieszały mi w głowie. Nie widziałam komu wierzyć, ani co jest prawdą a co kłamstwem. O to w tej książce chodziło, dlatego cieszę się, że autor wymyślił tę intrygę i wiele zagadek, które próbowałam rozwiązać razem z głównym bohaterem. Jeśli o niego chodzi, czyli o Morgana Shepparda, jest on postacią, która niestety często mnie irytowała. Nie do końca go polubiłam i mimo, że jego charakter został stworzony w można powiedzieć złożony sposób, nie obdarzyłam go sympatią. Rozdziały przeplatają się między chwilą obecną, a przeszłością, dlatego mamy możliwość poznania go bliżej i obserwowania, jak zmieniało się jego życie i jakie wydarzenia go kształtowały. Ten zabieg mi się bardzo podobał. Przez przeplatanie teraźniejszości ze wspomnieniami odkrywamy jeszcze więcej zagadek i intryg, jednak na koniec wszystko zostało dobrze wyjaśnione. Autorowi udało się doprowadzić historię do końca i nie pozostawił żadnych niedopowiedzeń.


"Już wiedział co mu umknęło. Czasami najtrudniej zwrócić uwagę właśnie na coś oczywistego."

Nie jest to książka schematyczna, co jest bardzo dużym plusem. Ostatnio często thrillery opierają się na tych samych zasadach, dlatego często domyślam się zakończenia i zostaję pozbawiona tego elementu zaskoczenia. Tutaj było inaczej. Nie udało mi się zgadnąć kto i naprawdę się z tego powodu cieszę. Mimo, że podczas czytania brakowało mi napięcia, które na pewno odczuwali bohaterowie, trudno było mi się od niej oderwać. Dodatkowo styl pisania autora jest bardzo przyjemny, dlatego książkę czyta się bardzo szybko.

"Zgadnij kto" nie jest książką idealną, jednak moim zdaniem jest godna polecenia. Ciekawi i różnorodni bohaterowie, intrygi oraz tajemnice to coś, co możemy w niej znaleźć. Myślę, że jest to idealna pozycja na deszczowe i jesienne wieczory. Spróbujcie razem z bohaterami zgadnąć kto odpowiada za to wszystko.


października 02, 2018

"Skaza" - Robert Małecki

"Skaza" - Robert Małecki
"- Kilka lat później ktoś mądry powiedział mi, że ta tragedia już się wydarzyła. Jest moją tragedią, która zawsze we mnie będzie, ale jednocześnie jest już przeszłością. I ten ktoś powiedział mi również, że nie mogę pozwolić, by ta rozpacz uderzała mnie codziennie. Otrzymałam cios. ale muszę żyć dalej."

Tytuł:"Skaza"
Cykl" Bernard Gross
Autor: Robert Małecki
Liczba stron: 567
Data wydania: 5 września 2018
Wydawnictwo: Czwarta Strona


Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia.  Ciało starszego, bezdomnego mężczyzny, znalezionego w tym samym czasie, również nie nosi żadnych oznak przestępstwa. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. Jest to niestety zdecydowanie za mało, aby rozpocząć śledztwo.
Jednak zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest więcej niż odpowiedzi. I kiedy zacznie je zadawać, mieszkańcy pobliskiego miasteczka nabiorą wody w usta. Gross przekonuje się z czasem, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości.
Kluczem do odkrycia prawdy może okazać się wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia…



"Tymczasem w detalach odzwierciedlała jego misterną policyjną orkę. Z niewielu elementów miał zbudować obraz nowej rzeczy. Tak jak z niewielu dowodów na miejscu zbrodni miał odtworzyć przebieg tragicznych wydarzeń."

Na samym początku muszę napisać o okładce. Jest ona idealnie dopasowana do całej fabuły i oddaje ona klimat, który towarzyszy nam podczas czytania. Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce, jednak tutaj nie da się tego nie robić. Działa ona na wyobraźnię i pomaga wejść czytelnikowi do tej historii.

"Skaza" to książka, w której akcja nie pędzi na łeb na szyję i nie jest porywająca. Jednak nie wpływa to na nią negatywnie. Autor stopniowo zdradza szczegóły, wszystko dzieje się powoli i nie ma rozdziału, przy którym nie towarzyszyło by nam to napięcie. Ogromne wrażenie zrobił na mnie klimat, o którym już wspomniałam. Mroczny i tajemniczy. Pasujący to tego, co rozgrywa się na stronach książki. Rozdziały podzielone są między teraźniejszością, a wydarzeniami sprzed lat. Wszystko ma tutaj znaczenie i nic nie jest przedstawione przypadkiem. Intryga dotyka różnych osób i różnych dat. Wszystko jednak łączy się w całość i tworzy takie zakończenie, które naprawdę mnie zaskoczyło. Jest ona świetnie przemyślane i bardzo dopracowane.


" - Może dlatego, że w książkach jest zapisana prawda o każdym z nas. Wystarczy ją tylko odkryć. Przyciągają nas do siebie w ten sam sposób, jak muzyka. Są dźwięki, które kochasz, są takie które tolerujesz, a innych po prostu nie chcesz słyszeć. -"

Kolejnym plusem jest główny bohater. Bernard Gross codziennie musi godzić się ze swoją przeszłością. Jest dobrym człowiekiem i swojej pracy oddaje całe serce. Nie zakończy sprawy, jeśli nie będzie miał wszystkim możliwych dowodów. Wszystko musi się zgadzać i nie może mieć co do tego nawet cienia wątpliwości. Jest świetnie wykreowaną postacią. Całe policyjne śledztwo zostało opisane w taki sposób, że nie ma problemu w zrozumieniu tego co się dzieje. Oprócz głównego wątku mamy tu też życie bohaterów, ich rozterki i osobiste tragedie. Występuje wiele opisów, nie zawsze wpływających na fabułę. Wiem, że dla niektórych może być to minus, jednak mi one nie przeszkadzały. Budowały one tę atmosferę wyczekiwania na coś ważnego, jednak czasem było to odkładane w czasie, dlatego czytelnik tkwi w ciągłym napięciu.

"Skaza"  to pierwsza książka Roberta Małeckiego, którą miałam okazję przeczytać, jednak na pewno nie ostatnia. Bardzo polubiłam styl pisania autora. Małe miasteczko, sprawa do rozwiązania, pokonanie demonów przeszłości. Jest to książka, którą bardzo polecam. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.


Copyright © 2016 MIĘDZY STRONAMI , Blogger